
47 dni – tyle trzeba było czekać na powrót PKO BP Ekstraklasy po zimowej przerwie i wczoraj właśnie nastał ten moment, w którym silniki ekstraklasowiczów zostały na dobre odpalone po wcześniejszej konserwacji maszyn na obozach przygotowawczych. Do gry wrócili już piątek w Katowicach i Poznaniu podejmując kolejno Stal i Widzew, a wczoraj na ligowy tor wyjechały Motor, Lechia, Cracovia, Raków, Pogoń i Zagłębie.
Kibiców Radomiaka interesuje jednak głównie niedziela i Podlasie, bo to tam Zieloni udają się po pierwszą w 2025 roku walkę o punkty z pełnym bakiem zielonego paliwa. Jeśli trzymać się wyścigowo-motoryzacyjnych metafor, to do garażu przy Struga 63 ewidentnie wrzucono jakiś hukowy granat, który zrobił niemały bałagan przynosząc nawet nowego mechanika w postaci Joao Henriquesa. Zima była bowiem wyjątkowo niespokojna, bo w przerwie między rundami w Radomiu nastąpiło prawdziwe przetasowanie, a ruch w obie strony był mniej więcej taki, jak w sobotnie przedpołudnie na skrzyżowaniu Wernera i Szarych Szeregów. Aż siedmiu nowych zawodników musi oznaczać rewolucję, z której konia z rzędem temu, kto trafnie przeprognozuje jak to będzie wyglądać. Ostatni test mecz zorganizowany w radomskim Belek na Koniówce w wielu fragmentach wskazywał, że w tym szaleństwie jest metoda, bo Radomiak na tle ligowego rywala z Niepołomic prezentował się przynajmniej nieźle. Przeciwnik jednak na samym starcie jest bardzo mocny, bo przecież mowa o drużynie, która jest aktualnym mistrzem, dobrze radziła sobie zarówno w krajowych jak i europejskich pucharach grając przy tym widowiskową piłkę opartą na ofensywie, w której prym wiedli między innymi Jesus Imaz i Afimico Pululu. Adrian Siemieniec uczynił z walczącej o utrzymanie Jagiellonii bardzo atrakcyjny dla oka produkt, który po prostu ogląda się z przyjemnością zestawiając to z ogólnym krajobrazem PKO BP Ekstraklasy. To jednak co może martwić kibiców w Białymstoku to z pewnością odejście Nene, który był szalenie istotną postacią w całym wspomnianym projekcie trenera Siemieńca, ale na Chorten Arenie znaleźli następcę w postaci Leona Flacha i sięgnęli po to wzmocnienie aż za wielką atlantycką wodę. Na papierze wydaje się to być bardzo ciekawym i mocnym ruchem, a pierwsza okazja, by się o tym przekonać będzie miała miejsce w niedzielę o 14:45.
Goście z Radomia na Podlasie wyjeżdżają w dobrych humorach i są głodni gry co w zestawieniu z ofensywną Jagiellonią wróży interesujące widowisko połączone z wątkami okołomeczowymi, bo przy Słonecznej kibice Jagiellonii zapowiedzieli już tzw. Święto Ultry i uhonorowanie Jagiellończyków, a kibice Radomiaka pojawią się w sektorze gości również w pokaźnej liczbie. Warchołów w Białymstoku ma być ponad 550, zatem na trybunach po obu stronach szykuje się prawdziwe święto. Oby przełożyło się ono także na murawę dając interesujący spektakl z końcowym pozytywnym scenariuszem w kierunku południowych krańców województwa mazowieckiego.
📋Przewidywane składy⬇️
🔴🟡Jagiellonia: Abramowicz-Sacek, Skrzypczak, Stojinović, Moutinho, Hansen, Kubicki, Silva, Churlinov, Imaz, Pululu
🟢⚪Radomiak: Kikolski-Ouattara, Mammadov, Burch, Henrique, Donis, Jordao, Wolski, Barbosa, Grzesik, Perotti
⛳Sędziowie: Szymon Marciniak, Paulina Baranowska, Marcin Boniek
📺VAR: Paweł Raczkowski, Marcin Szczerbowicz


