Ubiegłotygodniowa inauguracja PKO BP Ekstraklasy przyniosła sporo radości w obozie i środowisku Radomiaka, bo zwycięstwo w Katowicach wniosło ożywienie po niepowodzeniach w końcówce poprzedniego sezonu. Tym razem poprzeczka podniesiona jest jednak trochę wyżej, niż rywalizacja z GKS-em, a wynika to z faktu, że do Radomia przyjeżdża opromieniona pewnym zwycięstwem w II rundzie eliminacji Ligi Mistrzów Jagiellonia Białystok. Zespół z Podlasia w starciu z FC Poniewież nie dał najmniejszych szans Litwinom, więc trudno w tym przypadku mówić o ciężkiej wyjazdowej przeprawie, która może mieć wpływ na losy potyczki przy ul. Struga 63. Z pewnością to, co rzuca się w oczy w kontekście gości to z naturalnie widowiskowa gra w ofensywie, którą napędzają Afimico Pululu oraz Jesus Imaz. Jagiellonia jednak to nie tylko indywidualności, ale przede wszystkim zespołowość i kolektyw, który fantastycznie spina postać trenera Adriana Siemieńca. Radomiak natomiast chciałby poskromić faworyta, bo oczywiście doceniając klasę przeciwnika, to jednak -jak to w naszej lidze- każdy może wygrać z każdym. W minionym sezonie w obu pojedynkach górą byli białostoczanie, ale zwłaszcza po jesiennej konfrontacji z perspektywy Radomiaka można było czuć większy niedosyt, który po części wynikał z dwubramkowego prowadzenia, ale finalnie nic ono nie dało, a na tablicy wyników widniał wynik 3:2. Nie popisał się wówczas sędzia Piotr Lasyk, notabene zawieszony po tym spotkaniu za rażące błędy na niekorzyść przyjezdnych z Radomia. Małą ciekawostką w kontekście arbitra ze Śląska jest fakt, że i tym razem będzie on głównym rozjemcą radomsko-białostockiej batalii. Wiosną przewaga Jagiellonii na Struga była już bardziej widoczna i trzy punkty pojechały do województwa podlaskiego. Sobotnie spotkanie obejrzy komplet publiczności, więc biorąc pod uwagę klasę gości
oraz dobrą dyspozycję Radomiaka w Katowicach zapowiada się kawał piłkarskiego rzemiosła.

Bartłomiej Jędrzejczak
26 lipca, 2024

Bartłomiej Jędrzejczak

Z Radomiakiem od 2019 roku, ale urodzony z zielonym sercem. Z racji pochodzenia wcześniej jedynie śledzenie wyników i ciekawość miasta oraz klubu, która apogeum osiągnęła w czasach mojego studiowania w Radomiu. Przez te lata przy Zielonych obserwowałem kolejne awanse, które zaprowadziły nas do bram Ekstraklasy.

X (Twitter)
Facebook
Instagram
YouTube