
Powrót do ligowych zmagań po pierwszej tegorocznej przerwie reprezentacyjnej jest w aktualnych okolicznościach szczególny. Rekompensatą za brak możliwości oglądania PKO BP Ekstraklasy przez ostatni weekend jest jednak starcie, które wykracza poza sportową rywalizację. Nie ulega bowiem wątpliwości, że niedzielny mecz z Koroną w Kielcach to coś zdecydowanie więcej, niż kolejna batalia o ligowe punkty, bo to pojedynek, którego skala napięć jest olbrzymia i śmiało można stwierdzić, że dla jednych i drugich to najważniejszy mecz w sezonie.
Historia wzajemnych wrogich stosunków na linii Radom-Kielce jest niezwykle bogata w szereg wydarzeń, które potęgowały i tak już gęstą atmosferę pomiędzy obiema lokalizacjami. Zwaśnione miasta dzieli raptem około 80 km, a dzięki trasie szybkiego ruchu S7 dystans ten można pokonać w zaledwie godzinę. Nie trudno zatem się domyśleć, że bliska odległość geograficzna była jednym z głównych zapalników wieloletnich konfliktów, a podsyceniem i właściwie apogeum niechęci przypadło na okres, w którym Radom wraz z Kielcami znajdował się w jednym województwie i mimo, że według ogólnodostępnych statystyk to Radom był miastem większym pod kątem zamieszkiwanej ludności i powierzchni, to Kielcom przyznano status miasta wojewódzkiego, a mieszkańcy Radomia po dziś dzień twierdzą, że Kielce były zawsze faworyzowane przez poszczególne władze. Nie jest żadną tajemnicą, że dzięki temu sąsiedzi radomian rozwijali się szybciej, dynamiczniej, łatwiej pozyskiwali środki na inwestycje, budowali choćby dzięki państwowym dotacjom dworce, uczelnie. Wszystko łączy także ze sobą powstanie Centralnego Okręgu Przemysłowego, dzięki któremu Kielce jako wojewódzka stolica również mocno zyskały. Radom tymczasem musiał zadowalać się statusem miasta powiatowego, a jego mieszkańcy czuli się mocno pokrzywdzeni przez taki obrót spraw. Kolejnym ważnym elementem, który drastycznie spowolnił rozwój Radomia były protesty radomskiego czerwca w 1976 roku, kiedy to pracownicy radomskich zakładów rzucili rękawice komunistycznemu uciskowi w krwawych walkach jako efekt drastycznych podwyżek cen żywności, które to walki później według wielu historyków stanowiły ważny fundament do upadku zbrodniczego reżimu. To właśnie w Radomiu zaczęły się protesty, które przeniosły się także na warszawski Ursus oraz zakłady w Płocku i to właśnie wtedy padły słynne słowa wypowiedziane przez Edwarda Gierka “Zrobiliście taką rozróbę i chcecie, żeby was łagodnie potraktować?! Wy Warchoły radomskie, ja wam tego nigdy nie zapomnę!”. Jak się okazało do spacyfikowania protestów jako jedni z pierwszych pojawili się… funkcjonariusze Milicji Obywatelskiej z Kielc. Te wspomnienia wciąż są żywe wśród pamiętających temte skąpane krwią dni upalnego czerwca, a ogólna antypatia musiała się przenieść także na futbol, który stał się kolejnym aspektem walk radomsko-kieleckich.
Przechodząc do wątków typowo piłkarskich dotyczących niedzielnego meczu, to sytuacja w obu obozach jest po prostu dobra. Radomiak co prawda przystąpi do Świętej Wojny osłabiony brakiem zawodników, którzy muszą pauzować za nadmiar żółtych kartek, co oznacza, że przy Ściegiennego nie zobaczymy Paulo Henrique, Michała Kaputa i Christosa Donisa. Nie do końca natomiast należy interpretować te absencje jako coś niepokojącego, bo sytuacja kadrowa w zespole Zielonych jest na tyle dobra, że szansę dostaną zawodnicy, którzy dotychczas grali mniej, ale są wartościowymi piłkarzami. Szczęśliwe Radomiaka omijają urazy, a to też sprawia, że niektórzy zawodnicy nie mogli znajdować się choćby w meczowej kadrze. Wbrew pozorom ta sytuacja może zatem okazać się plusem i dać pozytywny ból głowy w zestawieniach na kolejne spotkania. Atmosfera w zespole Joao Henriquesa jest bardzo dobra, ostatnie wyniki też mocno podbudowały nie tylko drużynę, ale także ludzi skupionych wokół samego klubu. Portugalski trener przekonuje, że jego podopieczni są zmotywowani i należycie przygotowani na mecz z Koroną i z niecierpliwością czekają na pierwszy gwizdek Szymona Marciniaka. Dodatkową wartością niewątpliwie jest także to, że Zieloni nie jadą na tak ciężki mecz z nożem na gardle, bo wypracowali pewien komfort, który dał sporo oddechu, ale to też nie oznacza, że może stracić czujność. O utrzymanie trzeba będzie jeszcze powalczyć, ale w najbliższym meczu do zdobycia jest nie tylko komplet oczek, ale także przeskoczenie w tabeli swojego rywala oraz satysfakcja i radość swoich kibiców. W drużynie wiedzą, że ten mecz może dać naprawdę duży komfort przed końcówką sezonu i przekaz jest taki, że Radomiak jest gotowy na wojnę.

Korona Kielce przed startem kolejki ma dwa punkty więcej od niedzielnych gości, więc jej sytuacja jest nawet nieznacznie lepsza i w Kielcach również trwa potężna mobilizacja na Radomiaka. Wynika to choćby z rządzy zemsty za jesienne lanie w Radomiu, ale także ze względu na historyczne zaszłości wspominane powyżej. Kielczanie wyprzedali bilety na dziesięć dni przed meczem, a to wiele mówi o randze tego wydarzenia. Z pewnością trzeba oddać Koronie, że pod wodzą Jacka Zielińskiego zespół żółto-czerwonych prezentuje się naprawdę solidnie zwłaszcza biorąc pod uwagę rundę wiosenną, w której miejscowi jeszcze nie zaznali goryczy porażki, a apetyty w świętokrzyskiem także urosły po meczu z Zagłębiem, po którym kapitan Miłosz Trojak stwierdził, że Scyzory celują w walkę o TOP 6. Dodatkowo kielczanie wygrali wszystkie tegorocznej mecze na Exbud Arenie pokonując kolejno Motor, Śląsk i Puszczę. Dobra dyspozycja zatem nie może być przypadkowa, a w drużynie w większości złożonej z młodych Polaków prym wiedzie Mariusz Fornalczyk, którego zatrzymanie może być kluczowe dla powodzenia misji Radomiaka w Kielcach, który to z pewnością będzie mocno wspierany zarówno przez kibiców w sektorze gości jak również wszystkich w całym środowisku tworzącym zieloną rodzinę.
Przewidywane składy⬇️
🟡🔴🟡Korona: Mamla – Zwoźny, Resta, Trojak, Smolarczyk, Pięczek, Nono, Remacle, Fornalczyk, Długosz, Dalmau
🙎Jacek Zieliński 🇵🇱
🟢🟢🟢 Radomiak: Kikolski – Burch, Kingue, Agouzoul, Pestka, Jordao, Ramos, Capemba, Wolski, Grzesik, Dadasov
🙎Joao Henriques 🇵🇹
🗓️30 marca(niedziela)
📌Kielce
🏟️ Exbud Arena
⌚️ 12:15
🗣️ Szymon Marciniak (Płock)
👥 Bartosz Heinig, Krzysztof Nejman
👤 Patryk Świerczek
📺 Damian Kos, Jacek Małyszek


