
Czterdzieści lat temu Radomiak Radom po raz pierwszy pojawił się na szczeblu I ligi(dzisiejsza Ekstraklasa). Przy okazji meczu z Górnikiem Zabrze na płycie boiska uhonorowano piłkarzy, którzy tworzyli wówczas kadrę Zielonych. W sezonie 1984/85 piłkarze z Radomia spadli zaledwie po roku mimo, że po rundzie jesiennej znajdowali się w czołówce tabeli. Były to jednak czasy specyficzne, które znakomicie oddano w ponadczasowym filmie Piłkarski Poker w reżyserii Janusza Zaorskiego, a to że wówczas zrzucono Radomiaka jako biednego beniaminka nie ulega już dziś wątpliwości, że kluczowe decyzje zapadły poza boiskiem. Mówił zresztą o tym sam Andrzej Iwan w książce napisanej przez Krzysztofa Stanowskiego, gdzie ówczesny piłkarz krakowskiej Wisły opowiedział, kto wziął za to pieniądze i zapomniał się wówczas podzielić z pozostałymi zawodnikami Białej Gwiazdy. W ostatniej kolejce bowiem Bałtyk Gdynia potrzebował zwycięstwa właśnie nad Wisłą, by pozostać w elicie i tak się wówczas stało, że w lidze pozostali gdynianie, a zespół z Radomia spadł z ligi. Na kolejne występy w najwyższej klasie rozgrywkowej w Radomiu czekali aż 36 lat i właśnie trwa czwarty z rzędu, a piąty sezon w historii Radomiaka na piłkarskich salonach. Dziś mnóstwo kibiców wspomina bohaterów tamtych dni i cieszy się kolejnym pokoleniem piłkarzy na mapie Ekstraklasy w zielonych barwach. Przez te wszystkie lata napotykano wiele trudności i zawirowań, ale nie zmieniło się jedno: Radom kocha piłkę i ma ogromny potencjał biorąc pod uwagę ziemię radomską wraz z ościennymi powiatami do tego, by robić tutaj mnóstwo ciekawych rzeczy i dalej się rozwijać. Jako kibice, dziennikarze i osoby związane z radomskim środowiskiem sportowym powinniśmy kultywować i przekazywać naszą historię, bo jesteśmy z niej niesamowicie dumni.

