Opromieniony zwycięstwem w Krakowie Radomiak na otwarcie kolejnej serii gier PKO BP Ekstraklasy podejmie przy Struga 63 Lechię Gdańsk. Czy Zieloni pójdą za ciosem i w starciu z beniaminkiem znad morza zdobędą trzy punkty? To byłby idealny scenariusz, ale należy pamiętać, że goście przyjeżdżają do Radomia z nożem na gardle i tanio skóry z pewnością nie sprzedadzą.

Ostatnie tygodnie dla Radomiaka minęły dość łaskawie. Zwycięstwo nad Legią, wyrwany punkt na sam koniec z Widzewem i trumf przeciwko Cracovii pozwoliły złapać trochę oddechu i uciec z okolic strefy spadkowej, która wciąż jednak czai się za horyzontem, a jej oddalenie jest możliwe na dobre w najbliższym czasie, bo w piątek Zieloni rozpoczynają serię meczów z bezpośrednimi rywalami w walce o utrzymanie. Patrząc bowiem w ligowy kalendarz to na rozkładzie znajdują się: Lechia, Korona, Zagłębie, zespół z czołówki jako mały przerywnik w postaci Rakowa i Puszcza. Jak zatem widać może to być kluczowy miesiąc o być, albo nie być dla Radomiaka w ekstraklasie dlatego każdy kolejny mecz ma spory ciężar gatunkowy, bo na tym etapie sezonu margines błędu jest już bardzo mały, a każdy pojedynek jest o coś. Z pewnością ostatnie wyniki cieszą i napawają optymizmem, ale czujność należy zachować, bo Radomiak mimo, że jest na dobrej drodze, to jeszcze pewien osiągnięcia wymaganego celu nie jest i musi zdobywać punkty, które łatwo nie przyjdą zważywszy też na to, że w innych klubach z dołu stawki wszyscy myślą tak samo, ale niekoniecznie mają ku temu odpowiednie narzędzia w postaci składu osobowego. Mimo, że Radomiak potężnie zamieszał zimą w transferach, to jednak trzeba przyznać, że tej piłkarskiej jakości poszczególnych piłkarzy jest na tyle, że utrzymanie powinno zostać osiągnięte, bo i Joao Henriques zaczął sprawiać wrażenie szkoleniowca, który wie co robi i potrafi zaskoczyć tak, jak uczynił to tydzień temu, gdy zmienił taktykę i ustawienie, które zdezorientowało Cracovię. Oby i tym razem portugalski szkoleniowiec ugotował coś specjalnego i zapewnił po tej kolejce 31 punktów, które na tym etapie sezonu byłyby naprawdę sympatycznym dorobkiem biorąc pod uwagę niedawne okolicznościowe i problemy z punktowaniem.

Tradycyjnie należy kilka zdań poświęcić gościom tego meczu, czyli w tym przypadku Lechii Gdańsk. Trapiona problemami organizacyjnymi drużyna Johna Carvera zaczęła rundę odrabiając kilka punktów do bezpiecznych lokat i mimo, że zimą miała na koncie czternaście oczek, to remis w Lublinie, a zwłaszcza wygrane z Lechem i Zagłębiem pozwoliły na doskoczenie do bezpośrednich przeciwników znajdujących się tuż nad kreską. Nie jest to jednak przypadek, bo Lechia mimo kłopotów w gabinetach i zamieszaniem licencyjnym na boisku wygląda na drużynę, którą złe momenty mogą wręcz na tyle jednoczyć, że mogą w Radomiu postawić twarde warunki mając też z tyłu głowy, że muszą punktować, by ich wysiłek z wiosny i zaskakujące zwycięstwa nie poszły ma marne.

Przewidywane składy ⬇️

🟢🟢Radomiak: Kikolski – Ouattara, Kingue, Agouzoul, Henrique, Jordao, Kaput, Alves, Wolski, Grzesik, Dadashov

⚫⚫Lechia: Weirauch – Piła, Planna, Chindris, Wójtowicz, Khlan, Neugebauer, Kapić, Mena, Bobcek, Wyunnyk

⛳Sędziowie: Paweł Raczkowski, Marcin Lisowski, Filip Sierant

📺VAR: Piotr Lasyk, Szymon Łężny

Bartłomiej Jędrzejczak
14 marca, 2025

Bartłomiej Jędrzejczak

Z Radomiakiem od 2019 roku, ale urodzony z zielonym sercem. Z racji pochodzenia wcześniej jedynie śledzenie wyników i ciekawość miasta oraz klubu, która apogeum osiągnęła w czasach mojego studiowania w Radomiu. Przez te lata przy Zielonych obserwowałem kolejne awanse, które zaprowadziły nas do bram Ekstraklasy.

X (Twitter)
Facebook
Instagram
YouTube